lokaty i konta bankowe - wstęp

Banki kuszą nas swymi ofertami depozytów, do których zaliczają się lokaty terminowe, konta osobiste, oszczędnościowe oraz ofertami kredytów. Bankowość jednak ma swoje korzenie w zwyczajnej lichwie polegającej na udzielaniu pożyczek (i kredytów) w celu osiągnięcia zysku z tytułu wysokich odsetek; dlatego oferują nam lokaty i konta bankowe, bo ze zdeponowanych przez nas środków mogą udzielać kredytów. Bankom oczywiście zależy na tym, aby oprocentowanie tych depozytów było jak najniższe a przy tym na tyle wysokie, abyśmy jednak zakładali w tych bankach lokaty, konta osobiste, oszczędnościowe, firmowe, zamiast lokować kapitał jakoś alternatywnie - poza bankami. Pamiętajmy o tym i do wszelkich reklam produktów bankowych podchodźmy z dystansem, czujnością i rozwagą. Banki, jak mało kto, mają środki na reklamę efektowną wizualnie, kreatywną, nieraz zapewne z socjotechnicznymi elementami, angażowanie do reklamy znanych osób, jak sportowcy, aktorzy, piosenkarze. Jednak efektowna, kreatywna reklama niekoniecznie musi być zarazem rzetelną i obiektywną, chociaż oczywiście powinna taką być. Nie wieszamy w tym zakresie przysłowiowych psów tylko na bankach, ale strona ta dotyczy bankowych produktów, więc o innych branżach nie wspominamy tu.

Osobnym tematem jest sprawa atrakcyjności bankowych ofert inwestowania (a raczej oszczędzania) w depozytów w zestawieniu z innymi formami faktycznego inwestowania tzn. gdzie zysk może być naprawdę zyskiem a nie tylko z grubsza zrównaniem inflacji. Czyli na przykład inwestowanie w zakup (np. na licytacjach komorniczych) nieruchomości, złoto, akcje spółek, obligacje czy inne, w zależności od upodobań, zainteresowań i częto także indywidualnych predyspozycji inwestora. Skupmy się na tym, co wszyscy widzimy, o czym wszyscy wiemy i z czego wszyscy możemy skorzystać a więc skupmy się tutaj na ofertach banków a ściślej na bankowych ofertach inwestowania pieniędzy. Niewątpliwie więc inwestowanie pieniędzy w bankach jest jednym z bezpieczniejszych oraz, co bardzo ważne i korzystne (dla banków), jednym z najprostszych i najbardziej dostępnych. Po pierwsze, przeciętny obywatel obawia się ryzyka i nie ma wiedzy oraz nie interesuje się na codzień innymi możliwościami inwestycyjnymi. Na przykład akcje na giełdzie mogą, ujmując kolokwialnie, "polecieć na łeb, na szyję". Prócz tego, aby zagrać na giełdzie (nawet nie wnikając w efekty), trzeba przyswoić sobie i zrozumieć znaczenie kilku podstawowych zasad oraz terminów a już to u niektórych osób rodzi frustrację, trudności i niechęć. Takich trudności nie ma w obliczu założenia bankowej lokaty, konta bankowego i wpłacenia pieniędzy.

Po drugie, lokatę czy rachunek oszczędnościowo - rozliczeniowy może założyć praktycznie każdy, niemal niezależnie od wielkości środków, jakimi dysponuje. Inaczej jest na przykład w przypadku inwestowania w nieruchomości, to oczywiste. Paradoksalnie, w niektórych przypadkach można inwestować środki w lokaty lub konta oszczędnościowe przy równoczesnym zaciąganiu zobowiązań finansowych. Tak jest np. w przypadku przedsiębiorców biorących samochód w leasing. Dzięki bowiem możliwości odliczenia kosztów leasingu sfinansowanie samochodu w ten sposób może być tańsze niż zakup za gotówkę. Podobnie np. w przypadku kredytów studenckich których oprocentowanie jest, można by rzec, nieprzyzwoicie niskie, gdyż są dotowane przez państwo; co więcej środki z kredytu studenckiego można z zyskiem umieszczać na lokatach bankowycyh.

Tym niemniej nawet w zakresie tylko bankowych ofert lokat, kont, rachunków i funduszy inwestycyjnych potencjalny klient powinien zachować przynajmniej minimum czujności, oraz wiedzieć, co jest w ofercie i umowie z bankiem ważne oprócz tego, o czym bank wspomina w reklamie i na jakie szczegóły zwracać uwagę, w tym porównując z ofertami innych banków. Wszystko po to, żeby, jeżeli już musi skorzystać z bankowej oferty, to żeby wybrać faktycznie tę najkorzystniejszą. Różnice nie będą kolosalne przy umiarkowanie wysokich kwotach, to jasne, ale nie każdy jest aż tak bogaty że nie sprawia mu różnicy czy wybierze dajmy na to konto bankowe wyżej czy niżej oprocentowane, tańsze czy droższe w prowadzeniu, w dokonywaniu przelewów, wypłat. Problem zaś dotyczy nierzetelnych reklam banków oraz różnego rodzaju zwodniczych kruczków - sformułowań w umowach, ze szkodą dla klientów poprzez wprowadzanie ich w błąd. Jest to problem niebagatelny, o czym świadczy chociażby wysłanie przez Komisję Nadzoru Finansowego ostrzeżeń do kilku banków, których reklamy uznano za nierzetelne. Skutkiem takich nierzetelnych działań tracą klienci którzy, gdyby mieli świadomość faktycznego stopnia atrakcyjności bankowej oferty, swoje pieniądze ulokowaliby korzystniej, niekoniecznie właśnie akurat w (danym) banku. Jednak nie ulegajmy złudzeniom, bo nawet najatrakcyjniejsza lokata bankowa nie przyniesie nikomu tak wysokiego zysku, jaki mogą przynieść niektóre inne formy inwestowania, ale obarczone oczywiście (większym) ryzykiem. Są jednak i tacy ludzie, którzy nie zainwestują pieniędzy w banku nawet jeżeli ofera będzie bezkonkurencyjna. Chodzi głównie o dłużników ściganych przez komornika oraz tych, których dochody są przynajmniej niezbyt legalnego pochodzenia i obawialiby się kontroli swojego konta przez niektóre urzędy. To tak na marginesie. Przy okazji informacja dla osób które zastanawiają się nad tym, czy są konta bankowe których nie może zająć komornik. Wiemy, że tego typu pytania często wpisywane są w internecie. Otóż każde konto, w każdym banku może zostać zajęte przez komornika, podobnie jak lokata. Inna sprawa to to, że banków w Polsce działa ponad 600, włącznie z bankami spółdzielczymi. Komornicy nie wysyłają zapytania do każdego banku, zazwyczaj pozyskują informacje o kontach dłużnika z Urzędu Skarbowego oraz z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W tych instytucjach są wskazane tylko te konta które podał sam dłużnik, z których dokonywał płatności podatków, składek ubezpieczeniowych.

Do rzeczy jednak; przedstawmy najistotniejsze czynniki mogące różnicować atrakcyjność poszczególnych lokat bankowych. Wszyscy wiedzą o tym, że ważne jest oprocentowanie lokaty. Generalnie, że im wyższe tym lepsze, wiadomo. Jednak już zdecydowanie mniej osób wie i rozumie to, że samą deklarację np. 8% na lokacie "wykrzyczaną" wielkimi literami i efektownie w reklamie banku należy głębiej przeanalizować a następnie porównać z ofertami lokat w innych bankach i to nie tylko tych największych, aktywnie reklamujących swoje oferty. Albowiem bywa tak, że to właśnie te najmniejsze banki, ze stosunkowo niewielkim kapitałem, aby go zdobyć i móc następnie udzielać kredytów, oferują najkorzystniejsze lokaty. W zakresie oprocentowania lokaty ważne jest, czy jest ono stałe czy zmienia się, a także jak przedstawia się kwestia kapitalizacji odsetek. Kapitalizacja odsetek polega na dopisywaniu narosłych w wyniku oprocentowania lokaty odsetek do kwoty głównej na rachunku i tym sposobem odsetki również procentują. Im częściej bank dokonuje ich kapitalizacji tym oczywiście lepiej. Chyba większość banków dokonuje kapitalizacji odsetek co każdy miesiąc, ale są i takie, które operację tę wykonują w dłuższych odstępach czasu, czyli zwłaszcza co kwartał. Jak wcześniej wspomniano, banki uciekają się czasem do niezbyt rzetelnej reklamy mogącej niektórych klientów wprowadzić w błąd. Przykładem i to właśnie w kwestii oprocentowania lokaty jest stosowanie tzw. oprocentowania progowego a wiec stosowanie progów w oprocentowaniu lokaty w zależności od kwoty lokaty. Czyli, przykładowo w reklamie lokaty banku słyszymy, że oprocentowanie lokaty wynosi 5%. Jednak bank nie dodaje do tego istotnej informacji a więc, że jest to oprocentowanie maksymalne, powiedzmy, że przy wartości lokaty nie mniejszej niż 15 tys. zł. a przy niżej kwocie lokaty jej oprocentowanie wynosi np. 4%. Czyli, że na oprocentowanmie wynoszące 4% mogą liczyć ci spośród klientów, którzy ulokują w banku minimum 15 tys. zł. Pozostali klienci powinni więc sprawdzić, czy inny bank nie oferuje wyższego oprocentowania przy niższej kwocie lokaty, tzn. w tym (w ich) wypadku wyższego niż 3%. Należy też pamiętać o tym, ze oprocentowanie lokaty może być stałe ale może też być zmienne a więc zmianiać się, ulegać wahaniom w czasie przede wszystkim w zależności od zmian zachodzących na rynku a konkretnie w zależności od zmian w wysokości stopy procentowej. Pamiętajmy też, że zakładając lokatę decydujemy się na zamrożenie nasze pieniędzy. Może się okazać, że pieniądze ulokowane na lokacie w banku będą nam potrzebne przed upływem terminu na jaki została założona. Może warto więc sprawdzić przed jej założeniem, na jakich zasadach możliwe jest jeje zerwanie i jakką część narosłych już odsetek traci się w takim wypadku. Jeżeli przewidujemy ewentualność zerwania lokaty długoterminowej, to może lepiej założyć krótkoterminową lokatę odnawialną albo po prostu konto oszczędnościowe.

Nieraz przeczytaliśmy albo usłyszeliśmy, że kredyt mieszkaniowy to pieniądze pożyczone bez procentu, za darmo. I że na przykład korzystniejszym rozwiązaniem gdy ma się zamiar kupić mieszkanie, jest wziąć je właśnie w kredycie nawet jeżeli jest się w posiadaniu wystarczającej ilości gotówki na zapłacenie nią całej ceny mieszkania. A gotówkę dalej trzymać na lokacie w banku. Osoby które tak twierdzą, zapewne sugerują się porównaniem oprocentowania bankowych lokat i kont oszczędnościowych z oprocentowaniem rzeczywistym (RRSO) kredytów mieszkaniowych w ofertach tego typu kredytów. Istotnie, okazuje się przy takim porównaniu że są to wielkości na bardzo zbliżonym poziomie, może nawet nieraz RRSO kredytu hipotecznego jest mniejsze od oprocentowania lokaty lub innego depozytu bankowego. Trzeba jednak sobie zadać pytanie, czy jest to możliwe i logiczne aby zysk banku z udzielonego kredytu hipotecznego był niższy od wydatku związanego z oprocentowaniem lokaty bankowej? Oczywiście tak być nie może tym bardziej że środki przeznaczane przez banki na kredyty hipoteczne (i inne kredyty) pochodzą właśnie z depozytów. Na blogu kredythipoteczny.pc.pl autor poruszył tę kwestię i w jednym z komentarzy odpowiedział sobie i innym, że RRSO podawane w reklamach kredytów hipotecznych nie jest miarodajne i może być oderwane od rzeczywistości.

Coraz więcej osób inwestuje a może raczej próbuje zyskownie inwestować swoje oszczędności nie w lokaty bankowe a w udzielanie pożyczek. Faktem jest że odsetki maksymalne jakie można zawrzeć w umowie pożyczki dają taki procent jak żaden depozyt bankowy. Dlatego w przypadku lokowania pieniędzy w pożyczki można potencjalnie mówić nie tylko o oszczędzaniu jak w przypadku depozytów bankowych ale o faktycznym inwestowaniu kapitału. Jednak inwestycje w pożyczki obarczone są ryzykiem; pożyczkobiorca może zataić fakt posiadania innych długów, w tym przeterminowanych. Może też po zaciągnięciu pożyczki stracić pracę i nie zwrócić pożyczki pomimo szczerych chęci. Wówczas można nie odzyskać pożyczonych pieniędzy. Dlatego lokaty bankowe pozostają jedną z najbezpieczniejszych form lokowania oszczędności. Jednakże pożyczki prywatne też mogą uchodzić za dość bezpieczne lokaty oszczędności. Wystarczy tylko (aż) uzyskać od pożyczkobiorcy zabezpieczenie - zastaw albo wpis na hipotekę. A dla (póki co) zupełnych / częściowo laików w temacie lokat i kont bankowych, taki mini słownik pojęć: tutaj.